"Kryształowe Oblężenie", niczym oryginalny serial "My Little Pony: Friendship is Magic", jest nasycone róznego kształtu poezją. Są to zarówno wiersze, jak i piosenki. Te ostatnie z reguły dyktuję pod już istniejące melodie.

Wszystkie poniższe teksty są całkowicie mojego autorstwa. Jeśli silnie inspirowałem się innym tekstem, to zostało to wyszczególnione. Umieściłem też wszystkie oryginalne melodie przy piosenkach.

Adnotacja "autor" przy każdym utworze oznacza, kto jest fabularnym twórcą w fabule.

 

TOM I

 

 

Goniec

Na melodię „Turn the Page” by Bob Segera/Metallica.

https://www.youtube.com/watch?v=qPOTEs_yTJo

Słowa: Digter von Marder

 

 

Urodziłem się na trakcie, tutaj też chcę umrzeć

Samotny pegaz, tulić się mogę tylko ze swym skrzydłem

Rano piję rosę Luny, wieczerzam wraz z Celestii blaskiem

 

W moich skrzydłach los tysięcy. Śmierć lub chwała w jedną chwilę

Na malutkiej kartce rozkaz, który wygra wielką bitwę

Niczym pióro złoty skarb, bez którego nic nie jest ważne

 

Jestem gońcem, który nie zna snu

Ścigam się ze słońcem, zawsze brak mi tchu

Jestem gońcem, ciągle pędzę znów

Listy tak ciążące, od ciężaru słów

 

Czekasz na ten świstek, który poszarpane nerwy ci ukoi

Czy żyją? Czy są zdrowi? Czy wasz dom jeszcze stoi?

I całujesz te litery, bez których serce tak przeklęcie boli

 

Jedna kartka, parę znaków niczym rozsypany mak

„Jak najszybciej! Pędź! Wszak zrodził, zrodził ciebie wiatr

Jeszcze tylko ta nadzieja ma jakiś słodki dla nas smak”

 

Jestem gońcem, który nie zna snu

Ścigam się ze słońcem, zawsze brak mi tchu

Jestem gońcem, ciągle pędzę znów

Listy tak ciążące, od ciężaru słów

 

Nagle ogień ponad grzywą! W płaszczu dziura przestrzelona!

Na ogonie Jak Jedynka, będę kropką pod kabiną!

Śmierć całuje mnie po uszach, jestem wróblem w orlich szponach!

*

Nie jestem bohaterem, nikt mi nawet nie dziękuje

Przeżyć kolejny cały dzień, nic więcej nie oczekuję

Muszę donieść ten list. Jestem gońcem, tak mi na imię

Me jedyne imię…

 

Jestem gońcem, który nie zna snu

Ścigam się ze słońcem, zawsze brak mi tchu

Jestem gońcem, ciągle pędzę znów

Listy tak ciążące, od ciężaru słów

 

 

Zawsze w drodze, jestem gońcem

Zawsze w drodze, tak

Zawsze w drodze, tak

Zawsze w drodze, tak

Jestem gońcem, tak

Gońcem

Gońcem

Bez końca

Wiele uwagi poświęca się wodzom i wojownikom, a więc frontowym żołnierzom. A co z tymi, którzy umożliwiali bohaterom na ich śmiałe czyny, a generałom na przesuwanie choragiewek na mapie? Co z zaopatrzeniem, służbą medyczną, łącznością, gońcami?

Słuchając oryginalnej melodii widziałem motocyklistę, który nie bacząc na pogodę lub ostrzał wroga za wszelką cenę stara się dostarczyć krytycznie cenny rozkaz lub meldunek, który zmieni losy bitwy. Goniec to też jedyna nić połączenia tęskniącego w okopie żołnierza z tymi, których kocha.

Goniec może być wiatroskrzydłym pegazem...

 

TOM II

 

Lawendowa Melancholia

Na melodię "Lead or Gold" by Running Wild

Słowa: Digter von Marder (inspirowane oryginalnymi)

 

Podnoszę wzrok

Na rozkaz, który nie padł

Choć nie chcę widzieć swoich dróg

 

Ten jeden krok

Który co dzień zawsze czynię

By dotrzeć tam gdzie nie ma snów

 

Jak wielki miecz

Byłam orężem w czyichś planach

I jak przedmiot nie stawiałam oporu

 

Gdzie teraz biec?

Oddawszy wszystko, co miałam

A teraz dusza nie ma domu

 

Więc…

 

Wstań!

Walcz!

Liczy na ciebie cały kraj!

Tak mówią liczne głosy

Kiedy tylko zamknę oczy

Strach!

Płacz!

Oto twój przepaści skraj

Uczyń tylko jeden krok

Uczyń tylko jeden krok!

 

Patrzę w lustra toń

Choć to ono wzrokiem dusi

Czemu wciąż drwisz bez litości?

 

Zaciska się dłoń

Na gardle, nie chcę się bronić

Droga mnie wzywa ku wolności

 

Czy to jest nagroda?

Za nieskończone oddanie

Głuchy honor bez oddechu

 

To jedyna droga?

Którą wskazano w pożegnaniu

Odciążenie złamanego grzbietu

 

Więc…

 

Wstań!

Walcz!

Rozbij lustro w drobny mak!

To nie koniec twoich dróg

Nie odpoczniesz jeszcze tu

 

Strach!

Płacz!

Niechaj wzmocnią twój hart!

Nie jesteś nigdy sama

Nie jesteś nigdy sama

 

Więc…  WALCZ!

 

Wstań!

Walcz!

Rozbij lustro w drobny mak!

To nie koniec twoich dróg

Nie odpoczniesz jeszcze tu

 

Strach!

Płacz!

Niechaj wzmocnią twój hart!

Nie jesteś nigdy sama

Nie jesteś nigdy sama

 

Bezradność Twilight Sparkle. Potężnej czarodziejki, generała, liderki Powierniczek Klejnotów Harmonii, celebrytki i ulubienicy Celestii. Jednej z największych postaci swoich czasów. Która jednak ma minimalny wpływ na własne życie i jest tylko biernym narzędziem, którym wykuwa się historię. Bez nagrody, a z każdym dniem coraz mocniej przygiętą do ziemi koeljnymi zobowiązaniami i własnymi demonami. Jak młoda intelektualistka ma odpowiadać za los dziesięciu tysięcy kucyków? W imię czego?

 

TOM III

 

 

 

 

OPOWIADANIA

 

Ołów lub Złoto!

Ołów lub Złoto!

 

Ocean jest suknem rozległym

Z którego wykroję swą chwałę

Okręt to igła, którą uszyję wyprawę

 

Falami łączę połacie

Szef to mocny jak spaw

Ozdobą odwaga U-Bootów, konwojów zaś strach

 

Płynę co dzień

Cichy Łowca

Niczym cień

 

Dla sukni dekory

Złupione kolory

 

Wyczuwam nową ofiarę

Aplikacja do sukni

Kiedy przebije ją szpila z torped wyrzutni

 

Wodę pokrywam farbami

Czerń oleju, szara stal

Kiedy zaśpiewam czekany rozkaz „pal”

 

Płynę co dzień

Cichy Łowca

Niczym cień

 

Dla sukni dekory

Złupione kolory

Ołów lub Złoto!

 

Nie ma granic dla korsarza Luny

Ołów lub Złoto!

Topiąc konwoje z pokładu brawury

 

Zanurzam się dalej w głębinę

Kreacja prawie gotowa

Pełna detali, arcymistrzowska robota

 

Są na niej wszystkie te chwile

Trofea ściegi łączą wykroje

By na niej się znaleźć czekają następne konwoje

 

Płynę co dzień

Cichy Łowca

Niczym cień

 

Dla sukni dekory

Złupione kolory

Ołów lub Złoto!

 

Nie ma granic dla korsarza Luny

Ołów lub Złoto!

Topiąc konwoje z pokładu brawury

 

Ocean jest suknem rozległym

Z którego wykroję swą chwałę

Okręt to igła, którą uszyję wyprawę

 

Falami łączę połacie

Szef to mocny jak spaw

Ozdobą odwaga U-Bootów, konwojów zaś strach

 

Płynę co dzień

Cichy Łowca

Niczym cień

 

Dla sukni dekory

Złupione kolory

Ołów lub Złoto!

 

Nie ma granic dla korsarza Luny

Ołów lub Złoto!

Topiąc konwoje z pokładu brawury

 

Ołów lub Złoto!

Nie ma granic dla korsarza Luny

Ołów lub Złoto!

Topiąc konwoje z pokładu brawury

 

Porównanie morskiej przygody Rarity do szycia sukni. Piracki klimat ma odpowiadać wyobrażeniom projektantki, która w taki romantyczny sposób widziała swoje zadanie.